Jesteś tutaj po raz pierwszy?

Zacznij od kursu wprowadzającego

Poznaj 6 powodów, dlaczego warto trenować latem

Lato to czas wakacji, urlopów, plaż miejskich i przyjemnego leżakowania. Czy między tymi uciechami znajdzie się miejsce na trening? Jak zmotywować się do zachowania rutyny treningowej i czy w ogóle warto to robić? Odpowiedź na to pytanie znacie, ja Wam dam jedynie powody, żeby łatwiej było walczyć z wymówkami.


Zaczynać latem?


Chcesz zacząć treningi w grupie i zastanawiasz się, czy lato jest dobrym momentem na start? Każdy czas jest dobry. Na pewno nie najlepszym pomysłem będzie liczyć na to, że jak zacznę w czerwcu, to w lipcu formą i ciałem będę świecić na plaży niczym David Hasselhoff w “Słonecznym Patrolu”. Na to potrzeba czasu.


Jesteś przed urlopem?

Zacznij treningi funkcjonalne, jak wrócisz z wyjazdu, łatwiej będzie Ci kontynuować dobrą passę.


Jesteś po urlopie?

Zacznij zrzucać drineczki i pizzerki wakacyjne.


Zacznijmy jednak od podstaw.


Czy warto trenować latem?


Lato otwiera przed nami wiele możliwości, które w okresie jesienno-zimowym czekają na lepsze czasy. Mam tu na myśli dodatkowe aktywności na świeżym powietrzu, typu: bieganie, rower, rolki, gry zespołowe, trekking itp. Jestem cały za, żeby latem wprowadzić do swojego menu także tego rodzaju ruch i zastanowić się, jak go połączyć z codziennym treningiem.


Całkowite porzucenie treningu siłowego, wytrzymałościowego czy kondycyjnego, rozciągania, pracy nad mięśniami core czy dbania o zdrowy kręgosłup byłoby sporym błędem. Tego typu trening przygotowuje Was do zdrowej jazdy na rowerze, gdzie po 10km nie pęka kręgosłup, kolano nie wygina się w drugą stronę podczas meczu piłki nożnej ze znajomymi, a spacer po górach nie powoduje, że siły starcza nam tylko na fotkę przy pierwszym drzewie.


Rezygnacja na czas lata z GPP (General Physical Preparedness), czyli Generalnego (Wszechstronnego) Przygotowania Fizycznego, które trenujemy na co dzień, na pewno odbije się na naszej formie, więc warto je kontynuować także latem.





Co trenować latem?


Jak w takim razie połączyć letnie zajawki z GPP? Po prostu odwrócić nieco proporcję. Np. W tygodniu 3 razy, czyli co drugi dzień, trenuję na siłowni, a na weekend robię wypad na rower lub kajaki. Jak te proporcje będą się układać, zależy oczywiście od dostępnego czasu i będzie to sprawa bardzo indywidualna.


Ja zachęcam jednak do podtrzymania rutyny przynajmniej 3 treningów GPP w ciągu tygodnia, bo dzięki nim pozostałe aktywności będą rzeczywiście przyjemnością, a nie kolejnym weekendowym dramatem. Co będzie dobre? Treningu w grupie. Treningi funkcjonalne. Treningi personalne.



Jak trenować latem?


Latem jest ciepło. Taki mamy klimat. Wasza aktywność fizyczna nie musi się diametralnie zmieniać. Czujecie jednak, że treningi grupowe kondycyjne, gdzie mocno się męczycie i wypluwacie płuca, są ciężkie do zniesienia, kiedy temperatura jest wysoka?


Spróbujcie w takim razie nieco przestawić się na treningi grupowe siłowe, które nie będą aż tak bardzo podnosić tętna, a jednocześnie wcale nie spowodują, że spalicie mniej kalorii. A przy okazji jeszcze wyrzeźbicie dobrze ciało na plażę! Pamiętajmy jednak o dobrym nawodnieniu i o uzupełnianiu elektrolitów, żeby nie popsuć sobie zdrowia.


Ciepłota powoduje też lenia. A trening wręcz odwrotnie. Zmusza do działania, do ruchu. Mimo że męczy to finalnie daje duży zastrzyk energii, poprawia sen i samopoczucie. Tym bardziej warto go kontynuować kiedy aura nie sprzyja.



Podsumowanie


Lato zazwyczaj nie kojarzy nam się z reżimem treningowym i rutyną codziennego ruchu. Kojarzy się tak tylko tym, którzy rzeczywiście jej nie stosują. A warto być po tej drugiej stronie, gdzie codziennie, czy co drugi dzień, idę na siłownię, robię swoją robotę, żeby czuć się dobrze, żeby wyglądać dobrze i czuć z tego radochę. I lato od zimy wcale nie musi się znacząco różnić. To co - widzimy się na treningu funkcjonalnym w Hardym?