Jesteś tutaj po raz pierwszy?

Zacznij od kursu wprowadzającego

Jak bezboleśnie wrócić do formy? Poznaj 6 tipów od ekspertów.

Okres wakacyjny nie zawsze sprzyja realizacji naszych celów treningowych. Zwłaszcza, jeżeli przerwa trwa od wakacji, ale tych poprzednich. Niezależnie od tego czy to 2 tygodnie laby, czy 2 lata, dobrze jest wrócić z głową. Terapia szokowa nie zadziała.


TIP nr 1

Nic na HURA!


Niezależnie od tego czy Twoja przerwa od ruchu trwała dwa tygodnie czy rok, to ile byś nie odpoczywał/a od treningu, powrót na siłownię trzeba zaplanować. Im przerwa jest dłuższa, tym trudniej się zebrać. Narzucając zbyt mocne tempo, zbyt dużą intensywność i ciężar, możemy przeszacować swoje możliwości. Zakwasy mogą sprawić, że odechce się jakiegokolwiek ruchu, skoro wstanie z łóżka sprawia ból. Kiedyś te zakwasy przejdą - pewnie, ale te kilka dni, to dramat. Może pojawić się przeciążenie, które prowadzi do kontuzji, a ta z kolei do kolejnych przerw i tak koło się zamyka.


Słuchaj swojego ciała i nie przemęczaj go. Bądź dla siebie wymagający/a, ale też wyrozumiały/a. Daj sobie chwilę, małymi krokami, osiągniesz to, co zaplanowałeś/aś.



TIP nr 2

Zacznij od początku i od podstaw


Ostatni czas na pewno nie pomagał w utrzymaniu rutyny treningowej. Najważniejsze jest to, że postanowiłeś/aś coś z tym zrobić i chcesz wrócić do aktywności. Z treningiem jest tak jak z nauka. Od zawsze mama powtarzała:


Ucz się regularnie, a nie na ostatnią chwilę!

I dobrze byłoby podobnie podejść do treningu. Mimo, że ciało sporo pamięta, to pewne ćwiczenia, wzorce ruchowe mogły się trochę “zakurzyć”. Sugeruję wówczas zacząć od początku. Przypomnieć sobie podstawy i sukcesywnie odbudowywać wiedzę i formę. Miesięczny kurs dla początkujących pozwoli Ci wrócić do formy od podstaw. Ogrom treningowej wiedzy teoretycznej i praktycznej pozwolą Ci cieszyć się treningiem na nowo.



TIP nr 3

Zachęć znajomych do ruchu


Wiem, że powinienem/am, że warto, że to dla mojego zdrowia i lepszego samopoczucia, a jednak mija kolejny tydzień, a ja dalej na kanapie przed Netflixem. Jeśli motywacja wewnętrzna już sobie nie radzi i nasz leń zwycięża, to trzeba jej poszukać, a okazuje się, że nie tak daleko. Na pewno znajomy czy znajoma mają podobne rozterki jak Ty. A we dwójkę czy nawet trójkę, to już zupełnie inna rozmowa. Gdy już pojawisz się na treningu, zobaczysz, ile daje trening w grupie. Już nie jedna, czy dwie, ale kilkanaście osób będzie Cię motywować do działania i pomogą Ci zrealizować Twój cel sportowy.


TIP nr 4

Wróć do formy z ekspertami


Postanowiłeś/aś! Wracam - najtrudniejsze za Tobą. A o tym, co dalej, to się nie przejmuj - przyjdź do nas, a my się resztą zajmiemy. Oczywiście, nikt za Ciebie nie zrobi przysiadu czy pompki, nikt nie przerzuci kilogramów na sztandze. Ale za to zaangażowany trener zaopiekuje się Tobą, dokładnie wyjaśni, co robić, jak robić i co ważne - po co to robić!


Jeżeli nie masz czasu, albo po prostu brakuje Ci wiedzy i doświadczenia w kwestiach treningowych, to najlepiej oddać się w ręce doświadczonego trenera. Już 45 minut treningu będzie dla Ciebie odpoczynkiem psychicznym, pozwoli głowie odetchnąć i choć na chwilę przestać myśleć o wszelkich problemach.



TIP nr 5

Skorzystaj z wiedzy Trenera


Nie masz na siebie planu, w międzyczasie dopadła Cię kontuzja i chcesz podejść do tematu ruchu kompleksowo. Dlatego powstał projekt Trenera Opiekuna, z którym możesz mieć nielimitowany kontakt w kwestiach treningowych. Powie, na co zwrócić uwagę, które treningi wybrać, jak połączyć je z prawidłowym odżywianiem i wyjaśni, jak powinna wyglądać regeneracja.


Lubisz cyferki i chcesz mieć czarno na białym napisane czy powrót do formy przebiega wg Twoich założeń? Z Twoim Trenerem Opiekunem sprawdzisz cyklicznie pomiary składu ciała - poziom tkanki tłuszczowej, mięśniowej, nawodnienie i wiele innych na profesjonalnej wadze Tanita. Dzięki temu porównasz swoje wyniki i będziesz wiedzieć czy to, co robisz daje efekty.


TIP nr 6

Nie szukaj wymówek. Nie myśl o nich.


Czasu zawsze brakuje. Pomyśl o ruchu, jak o godzinie dla siebie - taka “Święta Godzina”. Jest to czas dla Twojego zdrowia, lepszego samopoczucia i mentalnego odpoczynku. To jeden odcinek serialu, czy partyjka w FIFE na konsoli. Tylko, że zamiast wirtualnych piłkarzy, to Ty zasuwasz i się męczysz.


Najpierw się spocisz, ale potem podziękujesz. Dobierz porę treningu do Twojego planu dnia. Nie masz czasu po południu, bo dzieciaki, zajęcia dodatkowe itp. - przyjdź na zajęcia poranne, już od 6:20. Jesteś freelancerem i masz nienormowany czas pracy - może 9:00 jest dla Ciebie? Możesz wyjść z domu, gdy dzieciaki w łóżku, a obiad na kolejny dzień przygotowany? 20:30 jest do Twojej dyspozycji.


Pora treningu nie ma żadnego znaczenia. Trenuj, kiedy Ci pasuje, kiedy wolisz, kiedy jest Ci wygodniej połączyć to z innymi obowiązkami. Przy naszym systemie treningowym nie musisz marnować czasu na własne układanie planu, my to robimy za Ciebie. Ty tylko przyjdź i baw się dobrze.

Podsumowując, powroty często są ciężkie. Niezależnie od długości przerwy, zawsze powinniśmy dać sobie czas i być wobec siebie wyrozumiali.


To trener z kolei będzie wymagał, ale też zajmie się nami i zaopiekuje, żebyśmy nie zrobili sobie krzywdy i postara się, żeby nasz powrót okazał się bezbolesny i możliwie krótki. O motywację zadba zarówno on, jak też grupa, z którą będziesz wspólnie trenować.


Ty jedynie znajdź godzinę czasu i pozwól nam zająć się resztą.




Paweł Mieszkalski


Masz pytania? Pisz śmiało!

pawelmieszkalski@hardywyzszaforma.pl