Jesteś tutaj po raz pierwszy?

Zacznij od kursu wprowadzającego

Hardy trening krok po kroku.

Do treningu trzeba się przygotować - ale to tym już pewnie słyszałeś/aś, bo nawet na lekcjach WF w szkole tego uczyli. Ważniejsze jest pytanie - jak to zrobić, żeby było dobrze, sprawnie, nie za długo i przyjemnie? Po 7 latach doświadczeń, tysiącach klubowiczów i kilkunastu tysiącach przeprowadzonych zajęć - my wiemy. A po tym krótkim tekście, Ty też będziesz wiedział/a.


Cześć! Co słychać?

Tak, na początku wcale nie zabierasz się do ćwiczeń. Najpierw trzeba sobie powiedzieć: “Cześć, co słychać, jak się dziś czujecie?”. Czyli zbieramy się przy tablicy - no dokładnie - jak w szkole, tylko, że kartkówek nie robimy. Opowiadamy Ci za to, na czym polega dzisiejszy trening, jakie ma założenia, jak powinieneś dziś trenować itp.

Bo jak wiesz - to lepiej ćwiczysz. I masz lepsze efekty.


Jeśli jesteś pierwszy raz na moim treningu, to w tym momencie się też poznamy, opowiesz mi o swoich doświadczeniach sportowych, kontuzjach, itp. Będzie raźniej, bezpieczniej i sympatyczniej.



Grzejemy się!

Próbowałeś/aś kiedyś o 5:30 rano podbiec na autobus? Albo po 5h jazdy wysiąść z auta? Mało przyjemne, prawda? No właśnie - Twoje mięśnie są zastane, nie rozgrzane, jesteś mało chętny na jakikolwiek wysiłek. Dlatego na początku treningu wykonujemy rozgrzewkę wstępną, podnosimy temperaturę ciała, wykorzystując do tego często maszyny cardio, czy ćwiczenia z masą własną ciała. Wyobraź sobie, że wstajesz i robisz teraz 100 pajacyków. Prawda, że zrobiło się cieplej? Jesteś bardziej ruchliwy/a i skory do trudniejszych rzeczy - możesz przejść dalej.


Rozciąganie

Przed wysiłkiem rozciągamy się dynamicznie. Nie zostajemy w bezruchu przez dłuższy czas. Dzięki temu pobudzisz układ nerwowy do działania. Zwiększysz zakresy ruchu, przygotujesz swoje mięśnie, stawy, więzadła, powięź do skakania, biegania, dźwigania itp. Jednym słowem - zminimalizujesz ryzyko kontuzji, przeciążeń. Czyli będzie bezpieczniej i efektywniej, ale i wygodniej, bo nierozciągnięte ciało nie chce się ruszać. Jest “zabetonowane” i każdy Twój ruch powoduje skrzypienie, jak w starych drzwiach od stodoły. Słyszysz ten odgłos?



Nauka ćwiczeń

Zanim wyjechałeś/aś swoim turbo Golfem czy Fiestą samodzielnie na ulicę, najpierw uczyłeś/aś jak jeździć na placu. I z tego co pamiętam - ZAWSZE był przy Tobie instruktor. Podobnie mają się sprawy w Hardym. A nawet poszliśmy krok dalej.


Bo najpierw nauczysz się techniki wykonywania ćwiczeń pod okiem trenera, a dopiero potem będziesz dźwigać ciężary większe niż kij od miotły. A nawet, jeśli myślisz, że już umiesz, to i tak zaczniesz od prostych rzeczy, minimalnego obciążenia, żeby sobie przypomnieć, przygotować ciało na coś cięższego, trudniejszego i rozgrzać mięśnie.


Masz już prawko od 5 lat?

Super, w Hardym pierwszy kilometr i tak przejedziesz razem z instruktorem. A potem ogień! Leć na autostradę i pokaż, na co Cię dziś stać! Pamiętaj jednak, że trener i tak patrzy. I jak zbliżysz się do limitu prędkości - da Ci o tym znać.


Podsumowując ten punkt - w zależności od rodzaju treningu - przygotowujemy mięśnie, rozgrzewamy je i uczymy Cię prawidłowej techniki wszystkich ćwiczeń, które za chwilę będziesz wykonywać. Dbamy o Twoje zdrowie i bezpieczeństwo. Będziesz również w stanie trenować ciężej, szybciej, bo Twoje ciało będzie do tego przygotowane i zaktywowane - wiemy, że to działa. Uwierz mi.



Workout

Tak, jak wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, tak poprzednie punkty wiodą Cię do części głównej treningu (czyt. workout’u). I tu w zależności, jaki jest to trening - wykonasz go wg. naszych dzisiejszych założeń, znów pod okiem trenera, który przez całe zajęcia dba o grupę. Wykorzystasz wszystko, czego nauczyłeś się chwilę wcześniej. Czyli albo popracujesz nad kondycją, albo podźwigasz ciężary. Tak czy siak - zawsze wyjdziesz zmęczony/a, raz bardziej, raz mniej, ale zawsze zadowolony/a!



Cooldown

Na koniec poświęcamy kilka minut na rozciąganie - już nieco spokojniejsze, wyciszenie organizmu, czasem na pracę oddechową. Naszym celem jest uspokojenie ciała, obniżenie tętna. I ostatnia rzecz - wstajemy i wszyscy na RAZ, DWA, TRZY krzyczą: HARDY! I klaszczemy w dłonie. Wspólny okrzyk, podziękowanie sobie za dobry trening, motywację to niezwykle ważne, aby poczuć moc grupy.



Podsumowując - to jak trenujemy w Hardym ma znaczenie. Trening nie jest przypadkowy, planujemy go z ponad miesięcznym wyprzedzeniem. Jego składowe wynikają z chęci bezpiecznej i efektywnej pracy. I wszystkie razem tworzą TRENING, od pierwszej do ostatniej minuty. My Ci dajemy sprawdzony sposób, ale to Ty dajesz najwięcej - chęci i wewnętrzną motywację.