• Magda Raczak

Dieta czy trening?


Masz wrażenie, że mimo restrykcyjnej diety Twoje ciało nie przebudowywuje się tak, jakbyś chciał/a? Albo odwrotnie - mimo ciężkich treningów, nie widzisz zadowalających efektów? Co w takim razie jest ważniejsze? Porządne jedzenie czy mocny trening? Trener Siwy obala mity.

Spraw, by aktywność fizyczna stała się przyjemnością

Dieta + trening

Tym razem odpowiem na pytanie już na początku dzisiejszego wpisu - jedno i drugie jest ważne. Czy to znaczy, że bez diety pudełkowej i godzin spędzanych podczas ćwiczeń nie uzyskam jakichkolwiek efektów? Nie, aż tak źle nie jest. Ale musisz wiedzieć kilka podstawowywch kwestii, od czego zależą Twoje postępy.


Wiek

Na pewno wielu z Was pamięta czasy, gdy jako małolat można było wszystko jeść, opychać się lodami i krówkami, zagryzać tłustą frytką i wszystko było ok. Żadne boczki nie pojawiały się i byliśmy smukli. Oczywiście, nie generalizuję - część osób od najmłodszych lat zmaga się z nadwagą i musi kontrolować, co znajdzie się na talerzu. W przypadku obu grup - i tych wiecznych chudzielców, i tych przy kości - z wiekiem, coś się powoli zmienia.


Po pierwsze zmienia się metabolizm, a dokładniej zwalnia, to znaczy, że spalenie pączka w wieku 35 lat przyjdzie mi trudniej, niż w wieku lat 15.


Po drugie - nasza aktywność zazwyczaj również spada. Pracujemy, siedząc 8 h za biurkiem, jeździmy samochodami, odpoczywamy, oglądając Netflixa na kanapie. Kiedyś szliśmy do szkoły, poruszaliśmy się za W-Fie, ganialiśmy z ekipą na dworze, a odpoczynek przychodził o 22:30, kiedy robiło się już ciemno i trzeba było wracać do domu.


Aktywność

Dlatego tak ważne jest zachowanie aktywności fizycznej również teraz. Tej codziennej, jak dojazdy do pracy, np. rowerem, chodzenie po schodach, zamiast jazdy windą, czy wieczorny spacer ze Spotify, a nie serial na kanapie. Jak również tej bardziej specjalistycznej, jak trening siłowy, czy kondycyjny, wykonany pod okiem trenera. Jeżeli chcemy efektów, to nie możemy o tym zapominać.


Trening, który Ci proponujemy, pozwoli zbudować masę mięśniową, czyli staniesz się silniejszy/a. Jednocześnie, nie zaniedbasz elementów kondycyjnych, które przydadzą się w wędrówkach po górach, czy na przejażdżkach rowerem. Popracujesz także nad wytrzymałością mięśniową tak, żeby w czasie tych rajdów uda nie zapłonęły po pięciu minutach. Jednym słowem, staniesz się osobą bardziej sprawną. Sprawną w elementach życia codziennego, nie tylko w Hardym.


Dieta

Co w takim razie z dietą? Jak już wspominałem jest ważna. A dla osób początkujących, które zaczynają trenować, czy chcą zmienić swój tryb życia jest najważniejsza. Bez niej, rezultaty mogą nie przyjść, albo nie będą takie, jakbyś sobie życzył/a. W przypadku osób już nieco roztrenowanych, częsta jest sytuacja, że następuje stagnacja, progres się zatrzymuje. Nie zawsze może być to kwestia złego treningu, wina może leżeć w nieodpowiednim odżywianiu, czy braku regeneracji.


Małe kroczki

Jeżeli ciężko Ci na początku wyzbyć się wszelkich złych nawyków, zacznij powoli, od prostych rzeczy. Przestań pić słodzone napoje, bo zawierają od groma cukru, zamień je na wodę. Ogranicz ciastko, do weekendowego święta, a nie codziennej przekąski. To już powinno dać efekty.


Dajesz radę? To super!


Spróbuj przerzucić się na ciemne pieczywo i pełnoziarniste produkty. Zrezygnuj z wysoko przetworzonego jedzenia. Zrobienie zdrowego obiadu, jest naprawdę bardzo łatwe. Zamiast zamawiać pizzę, wrzuć rybę do piekarnika razem z warzywami i ugotuj kaszę, czy makaron. Lubisz słodzoną herbatę czy kawę? Wiesz mi - też lubiłem, ale szybko można przyzwyczaić się do tej gorzkiej i nagle docenić rzeczywisty smak kawy, nie cukru. Alkohol? Na pewno nie pomaga, zwłaszcza, że niestety lubi łączyć się z chrupkami, pizzą czy kebabem na mieście.


Cheat meal, czyli małe oszustwa

Pewnie zapytasz:


A co z weekendami? Czy mogę pozwolić sobie na cheat meal, cheat day albo cheat weekend i zapomnieć na chwilę o wszystkich zasadach?

Bądź ostrożny/a w tym przypadku. O ile, czasem dobrze zjeść burgera czy kawałek pizzy, żeby nie zwariować na punkcie diety, to może Ci się to wymknąć spod kontroli. Bo może zdarzyć się tak, że to co udało Ci się przez 5 dni, od poniedziałku do piątku, przez weekend zmarnujesz. Pofolgujesz sobie tak, że dwoma dniami z tygodnia zaprzepaścisz cały tygodniowy wysiłek. Wg mnie, szkoda Twojego zapału i starań.


Zdrowe odżywianie, nie dieta

Wg mnie sposobem na utrzymanie dobrej kondycji ciała nie jest przebywanie na diecie, bo dieta kiedyś się kończy. I po pewnym czasie przychodzi rozprężenie, pozwalasz sobie na więcej i efekt jojo gwarantowany. Spróbuj znaleźć taki sposób odżywiania, takie produkty i dania, które będą Ci smakować a jednocześnie będą zdrowe. Dzięki temu będziesz mógł dobrze odżywiać się latami, bez żadnych wpadek, a nie skakać od diety do diety. Tak więc, kontroluj, co i w jakich ilościach wpada na Twój talerz. Jednocześnie, sumiennie trenuj. Dołożysz do tego niezbędną regenerację, a efekty muszą przyjść - nie ma innej możliwości.


Powodzenia :)


Masz pytania? Pisz śmiało!


Paweł "Siwy" Mieszkalski

pawelmieszkalski@hardywyzszaforma.pl

507 wyświetlenia