Jak wiosłować żeby gdzieś dopłynąć?

Większość z osób ćwiczących na siłowni czy też w klubach sportowych miało okazję korzystać z tego urządzenia, a przynajmniej stać koło niego. Sprawa wydaje się niby prosta, przyciągnąć rączki, odepchnąć się nogą i tyle. A jednak okazuje się, że i pływanie na wiośle wymaga odpowiedniej techniki, bo tylko dzięki niej to ćwiczenie będzie skuteczne.


Zacznijmy od tego, że wiosło to wspaniałe ćwiczenie zarówno dla tzw. starych wyjadaczy, ale również dla osób zaczynających przygodę z aktywnością fizyczną, ponieważ angażuje bardzo dużą grupę mięśni takich jak np. mięśnie nóg, pośladków, klatki piersiowej, ramion, brzucha czy też grzbietu. Sporo tego.


Wiesz już, że warto wpleść to ćwiczenie do swojego planu treningowego, ale jak wiosłować, żeby rzeczywiście gdzieś dopłynąć?


Tu technika jest szczególnie ważna nie tylko dlatego, że zwiększa ona skuteczność tego ćwiczenia, ale przede wszystkim pozwala uniknąć kontuzji. Tak naprawdę wiosłowanie możemy rozłożyć na części.


Pierwszym etapem będzie z pewnością zajęcie miejsca na urządzeniu- siadamy na siodełku z ugiętymi nogami, wkładamy stopy w otwory do tego przeznaczone, pamiętajmy, że muszą być one wcześniej, dopasowane do wielkości Twoich stóp, aby, zwyczajnie w trakcie pływania pozostały na miejscu i nie wysunęły się z "pasów".


Jak już mamy ustawiony odpowiedni rozmiar pasa do wielkości naszej stopy, wkładamy ją i zapinamy. Możemy już chwycić za rączki nachwytem, prostujemy plecy, ściągamy łopatki i zaczynamy prostować obie nogi, odjeżdżając tym samym siodełkiem do tyłu.


Kiedy mamy już doprostowane nogi a nasze ręce znajdą się mniej więcej na wysokości kolan, zaczynamy uginać łokcie i dociągać ramiona na wysokość brzucha odchylając przy tym delikatnie tułów do tyłu. Jeśli chodzi o powrót do pozycji wyjściowej,

wykonujemy dokładnie odwrotną pracę, czyli najpierw wracają ręce a dopiero potem dojeżdżamy nogami, uginając kolana.


Tutaj warto podkreślić fakt, że w momencie wykonywania ćwiczenia nie dzielimy go na etapy, tylko wykonujemy jeden płynny ruch!


To skoro mamy już wiedzę na temat tego, jak powinna wyglądać praca na wioślarzu, może warto wspomnieć też o kilku podstawowych i często popełnianych błędach, żeby ich po prostu unikać :)


▪ W trakcie ćwiczenia pilnujemy prostych pleców i pamiętamy o tym, żeby nie odchylać się do tyłu za szybko, ponieważ wtedy za bardzo obciążamy kręgosłup!


▪ Nie zawijamy nadgarstków w końcowej fazie przyciągania uchwytu- nadgarstki powinny pozostać w jednej linii razem z przedramionami.


▪ Żeby się zmęczyć, nie trzeba od razu podkręcać oporu na kole- wystarczy przyspieszyć a wtedy ćwiczenie to, świetnie sprawdzi się również jako element kondycyjny.


▪ No i na koniec pamiętajmy o rozpoczęciu ruchu od nogi, a nie od przyciągnięcia ręki- w wiośle główną pracę siłową ma wykonywać, właśnie noga więc to od niej powinien wychodzić ruch.


Mam nadzieję, że zachęciłam was do aktywnego korzystania z wiosła i, że przy następnej okazji wykorzystacie tipy na efektywne i efektowne pływanie:)


Pamiętajcie, że jest to świetne ćwiczenie angażujące ogromną ilość tkanki mięśniowej, nie tylko poprawia sprawność i kondycję, ale także zwiększa siłę naszych mięśni!


Poniżej łapcie filmik obrazujący poprawne korzystanie z ergometru.